Czasem, gdy świat zwalnia, zapalamy świecę. Płomień tańczy spokojnie, roztacza zapach lasu, łąki albo świeżo parzonej herbaty. Ale bywa, że coś idzie nie tak — i zamiast równo topniejącej tafli wosku, pojawia się... komin.
Nie martw się. To nic strasznego, a Twoja świeca wciąż może cieszyć Cię przez długie wieczory. Komin to po prostu tunel w wosku, który tworzy się, gdy świeca pali się zbyt krótko — nie zdąży roztopić się po całej szerokości, tylko „kopie” w dół.